Nikt nie spodziewał się takiego meczu Igi Świątek. Mordercze 2,5 godziny
Jeśli ktoś myślał, że Iga Świątek wygra to w godzinę, to bardzo mocno się zdziwił. Po godzinie Polka z wielkim trudem doprowadziła do tie-breaka w pierwszym secie. A po kolejnej godzinie z okładem wyszarpała tie-breaka w drugiej partii, broniąc wcześniej aż trzech setboli! Na szczęście nasza faworytka poradziła sobie, mając nóż na gardle i wygrała mecz trzeciej rundy US Open z Marie Bouzkovą 7:6,
Zobacz wszystko — Gazeta →Agregowane z czołowych redakcji kraju. Każda wiadomość prowadzi do oryginalnego źródła.







