Trumpowskie "czarne złoto" znad Orinoko
Biały Dom chwali się zawarciem „największego dealu naftowego w historii świata”, który ma ograniczyć skutki energetycznego chaosu w Zatoce Perskiej. Jednak przyszłość tej umowy wcale nie musi być aż tak różowa.
Zobacz wszystko — Do Rzeczy →Agregowane z czołowych redakcji kraju. Każda wiadomość prowadzi do oryginalnego źródła.







